MARION, ODŻYWCZY OLEJEK DO CIAŁA

maja 23, 2015

W końcu mamy weekend i mogłam się wyspać. Już dawno nie przespałam pełnych 12 godzin ;) A jak Wam się zaczęła sobota? ;)

W dzisiejszym poście chcę Wam przedstawić moją opinię na temat kolejnego produktu firmy Marion (poprzednie recenzje tutaj i tutaj), a jest nim odżywczy olejek do ciała. Otrzymałam go wraz z innymi kosmetykami do testów, przetestowałam i mogę teraz napisać słów kilka o owym olejku. Jesteście zainteresowani moją opinią? W takim razie zapraszam do dalszej lektury.


Od producenta:

Inteligentna, multifunkcyjna formuła przeznaczona jest do każdego rodzaju skóry. Zawiera kombinację drogocennych olejków: arganowego, ze słodkich migdałów, ze słonecznika oraz witaminę E, które doskonale odżywiają skórę, powodując jej wygładzenie i rozświetlenie.

Lekka konsystencja mgiełki pozwala na łatwe i równomierne rozprowadzenie produktu na skórze. Olejek błyskawicznie się wchłania, nie pozostawia tłustej warstwy i nie plami ubrań. Przyjemny i lekki zapach olejku zapewnia poczucie świeżości.

0% konserwantów, silikonów, barwników

MULTIFUNKCYJNA FORMUŁA

Odżywienie skóry + masaż ciała


Skład:


Sposób użycia:

Nanieść olejek na dłoń i rozprowadzić na suchej lub lekko wilgotnej skórze całego ciała, delikatnie masując. Do codziennego stosowania. Można używać do masażu ciała. Unikać kontaktu z oczami.

Cena:

ok. 15 zł / 150 ml



Moja opinia:

Olejek do ciała Marion zamknięty jest w smukłej, plastikowej buteleczce z wygodnym aplikatorem, utrzymanej w zielonej kolorystyce. Ogólny wygląd produktu jest przyjemny dla oka i zwraca uwagę. Na etykiecie znajdziemy wszystkie potrzebne informacje o produkcie. Niewątpliwym plusem tego olejku jest jego zapach - świeży, orzeźwiający, wyraźnie wyczuwalne są cytrusowe nuty. Mi ten zapach bardzo się podoba. 

I właściwie zapach to jedyna pozytywna rzecz, którą mogę napisać o tym produkcie. Niestety jego działanie nie przypadło mi do gustu. Po pierwsze, olejek dość wolno się wchłania, a ja jestem strasznie niecierpliwym człowiekiem. Po wysmarowaniu się tym "cudem" moje ciało jest "oblepione", pokryte jakąś tłustą, nieprzyjemną warstwą. Nic dziwnego skoro zaszczytne pierwsze miejsce w składzie zajmuje parafina. Nie zauważyłam też żadnych właściwości pielęgnujących tego produktu - żadnego odżywienia, ujędrnienia, zupełnie nic. Przypomniałam sobie teraz o jeszcze jednej zalecie tego produktu, mianowicie jest bardzo wydajny (chociaż w tym przypadku nie wiem czy to jednak plus).


Podsumowując, nie polecam. U mnie się zupełnie nie sprawdził, ale może Wy macie z nim jakieś milsze doświadczenia. Chętnie o nich poczytam ;)

Plusy:

- cena
- zapach
- wydajność

Minusy:

- wolno się wchłania
- pozostawia tłustą warstwę na skórze
- parafina na początku składu
- brak właściwości pielęgnujących


Produkt testowałam dzięki współpracy z firmą Marion. Fakt ten nie wpłynął na moją opinię.

Zobacz również:

36 komentarzy

  1. Szkoda, że się nie sprawdził, ale parafina na pierwszym miejscu w składzie to naprawdę niefajnie :/

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. chociaż parafina krzywdy mojej skórze nie robi, tak w tym przypadku ta parafinowa warstwa na skórze jest nie do zniesienia ;/

      Usuń
  2. Uuu... parafina na pierwszym miejscu, a olej arganowy dopiero po zapachu... Też bym się na pewno nie polubiła z tym olejkiem ;)

    OdpowiedzUsuń
  3. raczej sie na niego bym nie skusiła

    http://zyciowa-salatka.blogspot.com/

    OdpowiedzUsuń
  4. Nie ciekawy produkt, dobrze, że ostatnio go nie kupiłam. :)

    OdpowiedzUsuń
  5. Myślałam, że spisze się lepiej...

    OdpowiedzUsuń
  6. Z Mariona najbardziej lubię produkty do włosów ;)

    OdpowiedzUsuń
  7. Marion ostatnio szaleje z tymi nowościami. :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. to prawda, wprowadził kilka nowych produktów ;) fajny jest np. olejek do demakijażu ;)

      Usuń
  8. swietny blog. Wszystko bardzo szczegółowo opisalas, super bardzo mi sie podoba napewno bede do ciebie wracac chetnie obserwuje. Pozdrawiam

    OdpowiedzUsuń
  9. Ja zdecydowanie wolę olejek arganowy do ciała Mokosh'a :)
    Ładny wygląd bloga. Obserwuję! :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Z Mokosh'a jeszcze nic nie miałam, ale kuszą mnie ich produkty i na pewno wkrótce spróbuję :)
      Dzięki ;)

      Usuń
  10. Szkoda, że na samym szczycie składu widnieje parafina :/ Osobiście szczerze mogę polecić balsamy i mleczka do ciała od Eveline - są genialne :) recenzje możesz przeczytać na moim blogu : http://madillene.blogspot.com ;)

    OdpowiedzUsuń
  11. Szkoda, że się nie sprawdził. Osobiście miałam jedynie z tej firmy olejki do włosów :).

    OdpowiedzUsuń
  12. Niemiałam jeszcze nic do ciała z MArion. ale przymierzam się do zakupu czegoś fajnego.

    OdpowiedzUsuń

Każdy komentarz to motywacja do dalszego tworzenia tego miejsca. Wyraź swoją opinię, a ja z przyjemnością ją przeczytam :)