ŻEGNAJ BLADA CERO! SAMOOPALAJĄCA MASKA NAWILŻAJĄCA NA NOC OD VITA LIBERATA

stycznia 20, 2016


Marka Vita Liberata podbiła serca wielu kobiet. Która z nas nie marzy bowiem o skórze muśniętej słońcem? I to przez cały rok? Teraz to możliwe - bez smażenia się na słońcu i wizyt w solarium! Z pomocą przychodzą produkty Vita Liberata, które zapewniają skórze efekt naturalnej i trwałej opalenizny. Dzisiaj przedstawię Wam jeden z nich, a mianowicie samoopalającą maskę nawilżającą na noc. Jesteście ciekawi jak się u mnie sprawdziła i czy dopisałam się do fanklubu marki? W takim razie zapraszam dalej →


Odżywcza maska przez całą noc dogłębnie nawilża skórę i zapobiega jej starzeniu nadając jej równocześnie subtelny efekt brązujący i niesamowite rozświetlenie.

Składniki zawarte w masce zapewniają intensywne nawilżenie, całonocne odmładzanie skóry zaś rano pozostawiają ją pełną blasku i energii.  Ziarna słonecznika zawierają witaminę A, C oraz D o działaniu łagodzącym i pielęgnującym, tokoferol zapobiega powstawaniu wolnych rodników zaś wyciąg z jabłek spłyca drobne linie mimiczne oraz zmarszczki.

Maska znajduje się w eleganckiej, jasnej tubce ze złotą nakrętką. Takie opakowanie wygląda estetycznie, ładnie i daje wrażenie luksusu. Dodatkowo tubka zapakowana jest w kartonik owinięty folią zabezpieczającą. Tubka ma pojemność 65 ml, a produkt jest ważny przez 6 miesięcy od daty otwarcia. Maska ma postać białego kremu o dość gęstej konsystencji. Łatwo rozprowadza się ją po skórze, w miarę szybko się wchłania i nie pozostawia nieprzyjemnego filmu. Na uwagę zasługuję fakt, że kosmetyk nie pachnie typowym samoopalaczem, jest pozbawiony tego dziwnego smrodku. Zapach jest delikatny, nienachalny i ma w sobie świeże, cytrusowe nuty.


Bardzo ciekawy jest skład kosmetyku. Możemy w nim znaleźć m.in.: olej z nasion słonecznika, masło shea, masło kakaowe, oliwę z oliwek, wosk pszczeli, witaminę E. Większość substancji jest organiczna i naturalna.


Maskę należy nakładać wieczorem na oczyszczoną skórę twarzy, szyi i dekoltu. Używam jej 2-3 razy w tygodniu, zastępując nią krem na noc. Dobrze jest wcześniej wykonać peeling. Nie zauważyłam, aby produkt tworzył na skórze nieestetyczne plamy, zacieki etc. Maska daje bardzo subtelny efekt skóry muśniętej słońcem. Skóra zyskuje ładny, złocisty, naturalnie wyglądający koloryt. Efekt możemy pogłębiać poprzez częstsze stosowanie maseczki. Jak już wspominałam, mi wystarczy aplikowanie produktu 2-3 razy w tygodniu.


Maska Vita Liberata ma nie tylko nadać skórze efektu brązującego, ale również ją nawilżyć, rozświetlić i zapobiec jej starzeniu. Rzeczywiście rano, po aplikacji, skóra jest dobrze nawilżona i odżywiona, wygląda na wypoczętą. Maska nie podrażniła mojej skóry, nie zapchała i nie spowodowała wysypu nieprzyjaciół. Dla mnie produkt idealny!

Samoopalająca maska nawilżająca Vita Liberata kosztuje 149 zł i można ją kupić w perfumeriach Sephora. Nie jest to niska cena, ale moim zdaniem nie jest to również zwykły kosmetyk.



Zobacz również:

0 komentarzy

Każdy komentarz to motywacja do dalszego tworzenia tego miejsca. Wyraź swoją opinię, a ja z przyjemnością ją przeczytam :)