NOWOŚCI KOSMETYCZNE: SEMILAC, MAC, BIODERMA, DIOR I INNE

lutego 08, 2016


Dzisiaj przychodzę z dawką nowości kosmetycznych. Co zasiliło moje zbiory w ostatnich tygodniach? Myślałam, że mam tego mniej, ale jak zwykle przy zebraniu wszystkiego do zdjęć okazało się, że byłam w błędzie. Oglądajcie →


Na początku stycznia kupiłam kolejną buteleczkę jednych z moich ulubionych perfum, czyli La Rive Have Fun, które są niezwykle tanie i zarazem mają niezwykle dobrą trwałość. Zapach jest kwestią indywidualną, ale ja go wręcz uwielbiam i często po nie sięgam. To słodkawe połączenie owoców i kwiatów, które tworzy bardzo przyjemną dla nosa kompozycję. Do koszyka wpadł również dezodorant Nike Azure. Spodobał mi się jego zapach, a że kosztował niewiele to wzięłam go ze sobą do domu.


Do testów otrzymałam intensywny wypełniacz zmarszczek Dermo Future, który ma za zadanie zmniejszyć zmarszczki, spowolnić powstawanie nowych, a także zlikwidować rozszerzone pory, zwiększyć elastyczność skóry i wyrównać koloryt. Wkrótce przeczytacie o nim recenzję.


Moja kolekcja lakierów hybrydowych Semilac nieustannie się powiększa. Tym razem kupiłam piękny, zgaszony odcień 005 Berry Nude. Skusiłam się także na kilka naklejek na paznokcie i cyrkonie.


Udało mi się również wygrać jeden konkurs i w taki oto sposób trafił do mnie tusz do rzęs MAC In Extreme Dimension 3D Black Lash. To mój pierwszy kosmetyk tej firmy i jestem ciekawa, czy sprawi, że będę miała ochotę na coś więcej. Póki co leży sobie w zapasach i czeka na swój wielki moment. W paczce znalazłam również wosk YC A Child's Wish, ale nie dotrwał do zdjęć ;)


Podczas kolejnej wyprawy do Rossmanna kupiłam tonik ogórkowy Ziaja i sprawdzony już krem do depilacji z aloesem Bielenda. To jedyny krem, który nie wywołuje u mnie podrażnień.


Udało mi się upolować miniatury perfum. DKNY Be Delicious to jeden z moich ulubionych zapachów na wiosnę, natomiast Dior J'adore kupiłam w ciemno, nie znając wcześniej zapachu, ale już je pokochałam. Ostatnio mam jakąś manię na punkcie zapachów - wczoraj zamówiłam kolejne ;)


Pani Karolina przesłała mi kilka lakierów hybrydowych marki Semilac: 003 Sweet Pink, 121 Ruby Charm, 063 Legendary Red i 123 Seherezada oraz nowość marki - bazę witaminową. Wspominałam już, że uwielbiam Semilac? :)


I ostatni zakup, dzięki któremu zrealizowałam jeden z punktów swojej chciejlisty, to płyn micelarny Bioderma. Znalazłam go za dwie dyszki, więc nie mogłam przejść obojętnie.

To już wszystko. A co wpadło  Wasze ręce? :)


Zobacz również:

0 komentarzy

Każdy komentarz to motywacja do dalszego tworzenia tego miejsca. Wyraź swoją opinię, a ja z przyjemnością ją przeczytam :)