KOSMETYKI AZJATYCKIE, KTÓRE CHCĘ WYPRÓBOWAĆ

czerwca 12, 2016


Kosmetyki azjatyckie szturmem wtargnęły na polski rynek i zawładnęły sercami wielu kobiet. Ilekroć czytam wpisy moich koleżanek - blogerek, które zachwycają się tymi produktami, budzi się we mnie nieodparta chęć wypróbowania i poczynienia zakupów. Jeszcze tego nie zrobiłam, ale za to regularnie uzupełniam moją cudowną listę i dopisuję do niej kolejne punkty do zrealizowania. Myślę, że zakupy nastąpią w niedalekim czasie, ale już dzisiaj chcę Wam pokazać na co mam ochotę. Jeśli znacie któreś z poniższych produktów to podzielcie się opinią na ich temat :-)



SKIN79, MASKI W PŁACHCIE
To jedne z najbardziej osławionych produktów tej marki (poza kremami BB). Maskę należy nałożyć na oczyszczoną skórę twarzy na 15-20 minut, a potem pozostaje już tylko cieszyć się piękną, promienną skórą - brzmi pięknie i z opinii innych wynika, że to nie są tylko puste obietnice producenta, a maseczki rzeczywiście świetnie pielęgnują skórę. Muszę się o tym przekonać osobiście, bo ja straszny niedowiarek jestem :-)

MIZON, ENJOY FRESH ON-TIME, MASKA LIMONKOWA
"Maska zawiera mnóstwo składników odżywczych i witamin, które pobudzą zmęczoną i szarą cerę. Ekstrakt z limonki (a w nim witamina C) rozjaśnia i rozświetla skórę". Na mojej cerze rozświetlenie jest zawsze mile widziane, a dodatkowo maseczka podobno cudownie pachnie świeżą limonką. Już się nie mogę doczekać, aż dorwę ją w swoje łapska, co nastąpi już niedługo, bo właśnie ją zamówiłam ;-)

SKIN79, MILD SUN LOTION SPF 50+, KREM OCHRONNY Z FILTREM
Wszyscy (mam nadzieję) wiemy jak ważną kwestią jest ochrona skóry przed szkodliwym działaniem promieni słonecznych. Krem z filtrem powinien stanowić obowiązkowy element kosmetyczki i to nie tylko latem, ale przez okrągły rok. W chłodniejszych miesiącach sięgam po kremy z niższym filtrem, ale podczas wakacji moja skóra wymaga większej ochrony. Wiele dobrego słyszałam o kremie marki Skin79 z SPF 50+ i myślę, że niedługo będzie mój.

SKIN79, PEARL LUMINATE BRILLIANT DEEP CLEANSER
Nie będę Was oszukiwać i powiem wprost, że na ten produkt zwróciłam uwagę poprzez jego wygląd. Sami powiedzcie, czyż nie wygląda cudownie? Później zobaczyłam recenzję na blogu Hushaaabye, w której posypało się mnóstwo zachwytów na temat tego cuda i od razu wpisałam na listę swoich chciejstw. Przed zakupem powstrzymuje mnie jedynie cena (ok. 130 zł), która jak na żel do mycia twarzy jest dość wysoka, ale poczekam sobie spokojnie na jakąś fajną promocję.

SKIN79, 10 FAST SKIN TONING PAD, TONIK I PEELING W PŁATKACH
Kolejny produkt, który wyszedł spod ręki producentów marki Skin79 i kolejny, który zapragnęłam mieć przez Justynę (Hushaaabye). Podoba mi się pomysł na ten produkt. Mamy tutaj do czynienia z płatkami, które z jednej strony peelingują, a z drugiej tonizują skórę, a więc 2w1. Podobno te niepozorne płatki usuną ze skóry wszystko, pozostawiając ją dogłębnie oczyszczoną i niesamowicie wygładzoną. Mnie to przekonuje :-)

MIZON, GOOD NIGHT WRINKLE CARE SLEEPING MASK
Kolejna maseczka, ale ostatnio mam na ich punkcie bzika. Ta marki Mizon ma działanie przeciwzmarszczkowe, zapewnia skórze odpowiednią dawkę nawilżenia, odżywienia i gwarantuje świeży wygląd o poranku. Lubię maseczki całonocne, a ta wzbudza we mnie wyjątkową ciekawość.

Jak mogliście zauważyć, królują tutaj dwie marki: Skin79 oraz Mizon, a wszystkie produkty przeznaczone są do pielęgnacji twarzy. Znacie przedstawione powyżej produkty a może azjatyckie kosmetyki są dla Was zupełnie obce?


klik
aby przejść na stronę konkursu kliknij w banner

Zobacz również:

0 komentarzy

Każdy komentarz to motywacja do dalszego tworzenia tego miejsca. Wyraź swoją opinię, a ja z przyjemnością ją przeczytam :)