BRONZER IDEALNY | LILY LOLO HONOLULU

stycznia 23, 2017


Kochane, dzisiaj mam dla Was kolejną recenzję produktu z asortymentu mojej ulubionej marki kosmetyków mineralnych. Ci, którzy zaglądają tutaj regularnie zapewne domyślają się, że mowa tu oczywiście o Lily Lolo. Kosmetyki tejże firmy pojawiają się na blogu regularnie i jak wiecie - zazwyczaj nie mam powodów do narzekań na ich temat. Jak będzie tym razem? Wcale nie inaczej! ;-) Jeśli macie ochotę poczytać o prasowanym bronzerze o nazwie "Honolulu" to zapraszam serdecznie dalej. Zapewniam, że warto! ;-)


Standardowo zacznę od kilku słów na temat opakowania. Bronzer otrzymujemy w niezwykle eleganckim pudełeczku z lusterkiem. Estetyka marki trafia do mnie w 100% - powtarzam to za każdym razem, ale chyba same widzicie, że ich kosmetyki wyglądają genialnie? Nic nie jest przekombinowane, a dominuje prostota, minimalizm i elegancja. Opakowanie oprócz świetnego wyglądu jest również dobrze wykonane - porządny plastik, któremu niestraszne upadki (sprawdziłam!) i bez obaw możemy wrzucić bronzer do torebki, bo na pewno sam się nie otworzy.



Honolulu to średni odcień brązu. Nie jest typowo chłodny, określiłabym go raczej jako neutralny, ale bez kszty pomarańczowo - ceglastych tonów. Moim zdaniem będzie pasował do większości cer. Mimo, że odcień w opakowaniu może wydawać się niebywale ciemny to gwarantuję, że na skórze wygląda kompletnie inaczej. Jest średnio napigmentowany, co w przypadku bronzerów jest dla mnie zaletą, bo niestety "lubię" przesadzić. Tutaj naprawdę trzeba się postarać, aby zrobić sobie nim krzywdę. Bronzer świetnie prezentuje się na twarzy, dając bardzo naturalny efekt. Świetnie się z nim pracuje - łatwo się blenduje i nie robi plam. Współpracuje zarówno z produktami mineralnymi, jak i z płynnymi podkładami. Jego wykończenie jest satynowe, a tym samym bardzo naturalne. Nie dopatrzymy się w nim rozświetlających drobinek, a sam produkt świetnie nadaje się do modelowania twarzy. Jeżeli chodzi o trwałość to spokojnie utrzymuje się u mnie około 7-8 godzin, po czym zaczyna delikatnie blednąć. Bardzo polubiłam ten bronzer i w ostatnich tygodniach sięgam po niego praktycznie codziennie. Kolejny raz marka Lily Lolo mnie nie zawiodła ;-)



Jeśli nadal szukacie bronzera idealnego to koniecznie weźcie go pod uwagę. Zachwyca nie tylko pięknym opakowaniem, rewelacyjnym działaniem, ale też świetnym składem (mamy tutaj m.in. olejek arganowy, olejek jojoba, olej ze słonecznika, olej manuka, olej rycynowy i olej z granatu, dodatkowo skład wzbogacono o naturalne antyoksydanty i ochronę przeciwbakteryjną; nie zawiera natomiast talku ani sztucznych substancji zapachowych).

Kosmetyki mineralne Lily Lolo dostępne są w sklepie www.costasy.pl . Bronzer Honolulu kosztuje tam 90,90 zł / 9 g (klik).

Znacie kosmetyki Lily Lolo? Co z ich asortymentu możecie mi jeszcze polecić? ;-)

Zobacz również:

0 komentarzy

Każdy komentarz to motywacja do dalszego tworzenia tego miejsca. Wyraź swoją opinię, a ja z przyjemnością ją przeczytam :)