SERUM OCZYSZCZAJĄCE DO SKÓRY GŁOWY BIONIGREE - WYJĄTKOWE, NATURALNE, POLSKIE

stycznia 14, 2017


Być może zauważyłyście, że na blogu pojawia się coraz więcej kosmetyków naturalnych. Od jakiegoś czasu staram się wprowadzać do swojej pielęgnacji produkty o dobrym składzie i widzę, że przynosi to mojej skórze pozytywne efekty. Dzisiejszy wpis również poświęcony będzie takiemu kosmetykowi, a dokładnie przedstawię Wam mój ostatni hit - serum oczyszczające do skóry głowy Bionigree. Jesteście ciekawe czym zasłużył sobie na to zaszczytne miano?

Naturalne serum oczyszczające BIONIGREE BASIC_01 to kosmetyk trychologiczny (specjalistyczny kosmetyk do pielęgnacji skóry głowy i włosów) o działaniu oczyszczająco-ochronnym, przeznaczony do użytku zewnętrznego, do wszystkich rodzajów skóry. To preparat o działaniu złuszczającym, przeciwłupieżowym, antybakteryjnym i przeciwwirusowym. Łagodzi podrażnienia skóry głowy, oczyszcza ją z nadmiaru zrogowaciałego naskórka, rozpuszcza łój zalegający w mieszkach włosowych, reguluje pracę gruczołów łojowych, ułatwiając wchłanianie substancji odżywczych. Już po pierwszej aplikacji serum, włosy unoszą się u nasady, zwiększając swoją objętość i dając niepowtarzalne uczucie odświeżenia.


Serum zamknięto w szklanej buteleczce o pojemności 100 ml, wyposażonej w pipetę, która zapewnia komfort podczas aplikacji. Kiedy otrzymałam przesyłkę z serum i ją rozpakowałam, do moich nozdrzy dotarł intensywny, porzeczkowo - mentolowy, nieco apteczny zapach, do którego z czasem się przyzwyczaiłam. Czuć go było wyraźnie przez opakowanie i bałam się, że jeśli nałożę ten produkt na skórę głowy to później ciężko będzie się go pozbyć z włosów. Na szczęście moje obawy okazały się bezpodstawne, bo zapach po umyciu włosów znika całkowicie. Serum ma dość rzadką, wodnistą konsystencję i żółtawe zabarwienie. Na dnie buteleczki może wytrącać się osad, ale jest to zjawisko zupełnie naturalne i nie ma żadnego wpływu na właściwości i skuteczność kosmetyku.


Zatrzymajmy się chwilę przy składzie produktu, w którym znajdziemy kilka bardzo ciekawych składników. Mamy tutaj m.in. mydło kastylijskie, które oczyszcza i regeneruje skórę, a do tego jest bardzo łagodne i odpowiednie dla wrażliwców i alergików. Kwasy AHA stosuje się do usuwania przebarwień, małych zmarszczek i blizn oraz normalizowania procesów złuszczania naskórka. W przypadku trądziku i problemów z zaskórnikami kwasy AHA wspierają oczyszczanie skóry i zapobiegają powstawaniu kolejnych zaskórników. Ponadto nawilżają, ułatwiają przenikanie przez naskórek innych składników, stymulują cebulki włosów do wzrostu i pomagają "zamknąć" łuski włosa, zapobiegając utracie wilgoci. Estry oleju z czarnej porzeczki, wiesiołka, ogórecznika i lnu są stosowane do pielęgnacji cery suchej i wrażliwej (zapobiegając niedoborom kwasu linolenowego w skórze i ekstremalnej suchości skóry), do leczenia egzem, wygładzania zmarszczek i nawilżania naskórka.


Serum Bionigree to specjalistyczny produkt, przeznaczony przede wszystkim dla osób, które mają problemy ze skórą głowy (np. ŁZS, AZS, łupież, łuszczycę, świąd, egzemę). U mnie problemem jest przede wszystkim powracający łupież i szybkie przetłuszczanie się włosów, dlatego sięgnęłam właśnie po Bionigree. Stosuję preparat 2-3 razy w tygodniu, nakładając go na skórę głowy co najmniej 30 minut przed myciem włosów. W razie potrzeb serum można trzymać na skórze dłużej, nawet całą noc, jednak mi te pół godzinki wystarcza w zupełności.


A teraz czas opowiedzieć o działaniu. Już na wstępie wspomniałam, że to mój hit, więc zapewne domyślacie się, że narzekania dzisiaj nie będzie ;-) Serum sprawdza się u mnie rewelacyjnie. Już po pierwszej aplikacji skóra głowy jest wyraźnie odświeżona i oczyszczona, a włosy zyskują na objętości i są lekko uniesione u nasady - za to je uwielbiam najbardziej, bo na głowie często mam (wróć! - miałam) tzw. "oklap". Przy regularnym stosowaniu zauważyłam również, że zmniejszył się problem przetłuszczania i włosy dłużej pozostają świeże. Od zawsze mam też problem z powracającym łupieżem, ale odkąd stosuję Bionigree (ponad 2 miesiące) łupież się nie pojawił, a to już duży sukces!

Przyznam się Wam, że jest to pierwszy kosmetyk tego typu jakiego używam i wcześniej nie przykładałam wagi do pielęgnacji skóry głowy. Twierdziłam, że skoro myję włosy, nakładam na nie maski, odżywki, oleje to to wystarczy i niczego więcej nie trzeba. Dopiero teraz rozumiem, że warto zainteresować się bardziej tą kwestią, aby cieszyć się zdrową skórą głowy i pięknymi włosami.

Serum oczyszczające do skóry głowy kosztuje 96 zł za 100 ml i dostępne jest na stronie Bionigree.

Korzystacie z tego typu produktów? A może Was zainteresowałam? ;-)

Zobacz również:

0 komentarzy

Każdy komentarz to motywacja do dalszego tworzenia tego miejsca. Wyraź swoją opinię, a ja z przyjemnością ją przeczytam :)