Jesienna regeneracja z Liferią | Zawartość październikowego pudełka

listopada 14, 2017

Liferia REGENERACJA październik 2017 - zawartość

Dzisiaj zapraszam Was na szybki przegląd zawartości październikowego pudełka Liferia, która według zamysłu twórców ma nam pomóc zadbać o siebie jesienną porą. Jakie produkty znalazły się w środku i co o nich sądzę? Odpowiedzi poniżej :).


Liferia REGENERACJA październik 2017 - zawartość


PostQuam, DNA, Eye Contour Dose, krem pod oczy na noc (produkt pełnowymiarowy, 250 zł / 10 ml, Hiszpania)

Uwielbiam kremy pod oczy, więc ten element pudełka bardzo mnie ucieszył. Krem DNA jest przeznaczony do stosowania na noc i ma zapewnić skórze głębokie działanie nawilżające, wygładzające i przeciwzmarszczkowe. Przyspiesza również proces odnowy komórek. Dzięki niemu rano powinnyśmy się cieszyć wypoczętym spojrzeniem pełnym blasku. Jestem go ogromnie ciekawa, ale na swoją kolej będzie musiał trochę poczekać. Jego cena jest dosyć wysoka i raczej sama bym po ten krem nie sięgnęła, więc tym bardziej cieszę się, że będę mogła go wypróbować.

Liferia REGENERACJA październik 2017 - zawartość


G-Synergie, Keratin- spray intensywnie nawilżający (produkt pełnowymiarowy, 30 zł / 200 ml, Polska)

Październikowa edycja Liferii oferuje nam aż dwa produkty do pielęgnacji włosów. Pierwszym jest właśnie spray, którego zadaniem jest intensywne nawilżenie suchych i łamliwych włosów, przywrócenie im miękkości i kontrola puszenia się. Lubię tego typu produkty i często stosuję je rano, przed układaniem włosów, dzięki czemu włosy zyskują delikatny połysk i nie puszą się (a moje włosy bardzo lubią to robić, niestety). Mimo, że G-Synergie to polska marka, to jednak nie miałam wcześniej pojęcia o jej istnieniu.

Liferia REGENERACJA październik 2017 - zawartość


PostQuam, czarny eyeliner w kredce (produkt pełnowymiarowy, 30 zł, Hiszpania)

Dzięki tej kredce możemy wyrysować perfekcyjną, graficzną kreskę na górnej powiece lub rozetrzeć ją, aby uzyskać delikatny, przydymiony efekt. Umiejętności rysowania idealnej kreski nadal w pełni nie opanowałam, dlatego po tradycyjne, płynne eyelinery sięgam stosunkowo rzadko. Takie w formie kredek lubię właśnie za to, że mogę przy ich pomocy delikatnie podkreślić linię rzęs, rozcierając je i uzyskując tym samym subtelny, aczkolwiek zauważalny efekt. Kredka jest dosyć miękka i dobrze napigmentowana, więc nie powinna sprawiać trudności przy użytkowaniu, ale to wyjdzie dopiero w praniu.

Liferia REGENERACJA październik 2017 - zawartość


Jelly Bear Hair, witaminy na włosy w żelkach (produkt pełnowymiarowy, 139 zł, Polska)

Ostatnio tego typu żelki stały się bardzo popularne. Nic dziwnego, w końcu słodycze lubią chyba wszyscy, a te dodatkowo mogą zadbać o nasze włosy. Czy może być coś lepszego? Dwie żelki dziennie mają sprawić, że włosy będą mocne, gęste i pełne blasku. Bardzo fajny, interesujący produkt. Co prawda, mam już jedno opakowanie, które czeka na użycie, więc tym pewnie się z kimś podzielę.

Liferia REGENERACJA październik 2017 - zawartość


Balneo Kosmetyki, malinowe masło do ciała (produkt pełnowymiarowy, 19 zł / 50 ml, Polska)

Pięknie pachnące masełko to ostatni element październikowego pudełka. Zapach jest przyjemnie słodki, ale ma w sobie lekko kwaśną nutę. Uwielbiam owocowe aromaty w kosmetykach, więc już jestem kupiona. Masełko ma małe opakowanie, przez co można je wrzucić do torebki i mieć zawsze pod ręką. Można je stosować na skórę dłoni, ust i całego ciała. Podobno silnie, długotrwale nawilża, odżywia i wygładza. W składzie zawiera m.in. masło shea, olej avocado, olej macadamia, wodę siarczkową, wyciągi z alg i olej arganowy. Zapewne zużyję go jako krem do rąk, bo te zużywam w ilościach hurtowych.

Październikowe pudełko Liferia zawiera pięć produktów i wszystkie są pełnowymiarowe. Być może robi to się powoli nudne jak co miesiąc chwalę zawartość i jeśli tym razem liczycie na coś innego to muszę Was rozczarować. Naprawdę podobają mi się te produkty. Wrześniowa edycja była moim zdaniem genialna i ciężko będzie ją przebić, ale tym razem w pudełku także znalazły się ciekawe, nieznane mi dotąd produkty, które z pewnością zużyję. Najbardziej ciekawa jestem kremu pod oczy, który sam w sobie znacznie przewyższa cenę pudełka. Nie mogę już się doczekać kolejnego i zastanawiam się czym zaskoczy mnie za miesiąc.

A jak Wam się podoba? Który produkt zainteresował Was najbardziej? :)

Zobacz również:

0 komentarzy

Każdy komentarz to motywacja do dalszego tworzenia tego miejsca. Wyraź swoją opinię, a ja z przyjemnością ją przeczytam :)