GARNIER, ESSENTIALS, ODŚWIEŻAJĄCY TONIK WITAMINOWY Z EKSTRAKTEM Z WINOGRON I PROWITAMINĄ B5

marca 23, 2015

Wiosna - wszystko budzi się do życia, a świat nabiera barw. Kolorem, który najbardziej kojarzy mi się z tą porą roku jest zieleń. I w taki oto sposób nawiązuję do bohatera dzisiejszego wpisu, a jest nim zielony kosmetyk (chociaż zielone jest właściwie tylko opakowanie:)), mianowicie odświeżający tonik witaminowy od Garniera. Ciekawe jak się u mnie sprawdza?



Od producenta:

CZY ODŚWIEŻAJĄCY TONIK WITAMINOWY GARNIER ESSENTIALS JEST STWORZONY DLA MNIE? 
Tak, jeśli masz skórę normalną lub mieszaną i poszukujesz produktu witaminowego, który wzmacnia, odświeża i łagodzi skórę.

JAK DZIAŁA?
Jego formuła z neutralizującym toksyny ekstraktem z winogron i prowitaminą B5 usuwa ze skóry zanieczyszczenia (pozostałości po makijażu, toksyny, kurz), dbając o jej komfort. Skóra jest oczyszczona, świeża i wzmocniona.


Sposób użycia:

Po wykonaniu demakijażu nanieść na skórę twarzy odświeżający tonik witaminowy za pomocą wacika kosmetycznego. Pozostawić do naturalnego wyschnięcia.

Skład:


Cena:

ok. 10 zł / 200 ml

Moja opinia:

Odświeżający tonik witaminowy Garnier otrzymujemy w jasnozielonej butelce wykonanej z przeźroczystego plastiku, dzięki czemu możemy kontrolować zużycie produktu. Opakowanie jest zamykane na "klik", a sam tonik wylewa się przez niewielki otwór. Produkt konsystencją i kolorem nie różni się od wody. Wyróżnia go jedynie zapach, który jest bardzo delikatny i orzeźwiający. Można się tam doszukać aromatu winogron. Mnie osobiście się podoba, jest bardzo przyjemny. Czuć go jedynie w momencie aplikacji, potem się ulatnia całkowicie. Tonik jest kosmetykiem bardzo wydajnym, niewielka jego ilość wystarczy aby dokładnie przetrzeć skórę.

Tonik Garniera bardzo dobrze odświeża skórę i oczyszcza ją z wszelkich zanieczyszczeń m.in. z resztek makijażu, sebum, kurzu itp. Przygotowuje skórę do przyjmowania kolejnych kosmetyków. Nie podrażnia, wręcz przeciwnie, łagodzi wszelkie podrażnienia pojawiające się na mojej twarzy. Duży plus daję za to, że po zastosowaniu tego toniku skóra nie klei się. Nie pozostawia on żadnej nieprzyjemnej warstwy i szybko wysycha, więc nie musimy długo czekać z wsmarowaniem kremu. Jest to produkt bezalkoholowy, ale zawiera m.in. parabeny, PEGi. No i szkoda, że wspominany przez producenta ekstrakt z winogron znajduje się na końcu składu.

Podsumowując, moim zdaniem jest to bardzo fajny tonik i przyjemnie mi się go używa. Niewątpliwym atutem jest jego zapach, który umila stosowanie. Jeżeli jeszcze nie miałyście okazji go używać, to polecam wypróbować. Myślę, że się nie zawiedziecie.


Plusy:

- cena
- wydajność
- oczyszcza i odświeża skórę
- nie podrażnia, łagodzi podrażnienia
- nie pozostawia nieprzyjemnego filmu na skórze
- bezalkoholowy
- zapach
- dostępność (w większości sklepów kosmetycznych)

Minusy:

- parabeny, PEGi w składzie

Lubicie go? Ja teraz muszę koniecznie zakupić płyn micelarny Garnier, który tak zachwalacie na swoich blogach, a ja go jeszcze nigdy nie miałam. Wstyd :)

Zobacz również:

38 komentarzy

  1. Miałam go wieki temu, był ok, ale skład mi się nie podoba :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. najlepszy nie jest, ale krzywdy żadnej mi nie robi :)

      Usuń
  2. Ja używam hydrolatu z róży a teraz jedzie do mnie hydrolat z czystka wiec żyje w oczekiwaniu ;)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. hydrolatów nigdy nie używałam, ale ciekawią mnie :)

      Usuń
  3. Według mnie to taki zwyklaczek :) Można kupić, użyć i zapomnieć :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. nie wyróżnia się specjalnie na tle innych, ale dla mnie jest fajny i spełnia swoje zadanie :)

      Usuń
  4. A tego toniku jeszcze nie miałam. Może czas go wypróbować ? :)

    OdpowiedzUsuń
  5. Póki co toników nie używam, tego również nie znam, ale z płynu micelarnego byłam bardzo zadowolona!

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. o płynie czytam same pozytywne opinie, więc muszę go w końcu wypróbować :)

      Usuń
  6. Patrzyłam na ten tonik, był nawet w promocji w Rossmannie i jakoś się rozmyśliłam i go nie zakupiłam. Dlatego kliknęłam w ten post... I teraz przez Ciebie żałuję, że go nie kupiłam! :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. na pewno jeszcze nie raz na niego trafisz, więc będzie okazja do zakupu :)

      Usuń
  7. Kiedyś używałam kosmetyków Garniera i okropnie wysuszały mi skórę :/

    OdpowiedzUsuń
  8. Nie mialam, ale widzę że warto zwrócić na niego uwagę :)

    OdpowiedzUsuń
  9. Aktualnie nie używam toników, ale kiedyś go miałam i też bardzo lubiłam :)

    OdpowiedzUsuń
  10. Widzę parabeny. U mnie odpada :(

    OdpowiedzUsuń
  11. Toniku nie używałam, ale swego czasu namiętnie używałam mleczka do demakijażu z tej serii.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. mleczko też na pewno wkrótce się u mnie pojawi :)

      Usuń
  12. oj dawno nie miałam nic z garniuera!

    OdpowiedzUsuń
  13. Miałam tonik Garnier Essentials niebieski, który na te chwile jest moim ulubieńcem. :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. niebieskiego jeszcze nie miałam, ale zielony też jest świetny :)

      Usuń
  14. Kiedyś go kupowałam, ale teraz przerzuciłam się na hydrolaty :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. hydrolaty mnie interesują i wkrótce na pewno wypróbuję :)

      Usuń
  15. Jeszcze nie miałam żadnego produktu do twarzy z Garniera, ale ten tonik nawet mnie zainteresował :)

    OdpowiedzUsuń
  16. tego nie mialam i raczej mieć nie będę bo nie używam już toników :)

    OdpowiedzUsuń

Każdy komentarz to motywacja do dalszego tworzenia tego miejsca. Wyraź swoją opinię, a ja z przyjemnością ją przeczytam :)