Lakiery hybrydowe Claresa | Nowa, ulepszona formuła + mój manicure

sierpnia 05, 2017

Lakiery hybrydowe Claresa | Nowa formuła

Oj, dawno nie było tutaj wpisu dotyczącego paznokci, chociaż to własnie one są jednymi z najchętniej czytanych na moim blogu. Obiecuję, że się poprawię, a na dowód tego przygotowałam na dzisiaj właśnie taki wpis. Jak zapewne wiecie, w pełni zatraciłam się w manicure hybrydowym. Kilka tygodni temu w mojej "hybrydowej" kosmetyczce pojawiła się nowa marka lakierów i to właśnie o nich Wam dzisiaj co nieco opowiem. Pokażę Wam też prostą stylizację, którą wykonałam za ich pomocą, więc zapraszam do czytania i oglądania :).

Claresa - bo to właśnie o takiej marce mowa, to młoda firma, która pojawiła się na rynku zaledwie rok temu. W ofercie znajdziemy głównie lakiery hybrydowe, ale również wszelakie akcesoria i preparaty potrzebne do wykonania manicure i pielęgnacji paznokci. Marka ostatnio zmieniła formułę swoich lakierów - podobno na lepszą - nie jestem w stanie tego stwierdzić, ponieważ wcześniej nie miałam styczności z produktami Claresa, więc wypowiem się tylko na temat tych nowych, ulepszonych lakierów :).

Lakiery hybrydowe Claresa | Nowa formuła

Lakiery mają dosyć gęstą konsystencję i co ciekawe różni się ona w przypadku poszczególnych odcieni. Niektóre są naprawdę bardzo gęste, co mnie początkowo przeraziło, bo jestem przyzwyczajona do lakierów o średniej gęstości. Jednak nie taki diabeł straszny, a lakiery są łatwe w obsłudze. Należy tylko pamiętać o nakładaniu cieniutkich warstw, wtedy obędzie się bez problemów :). Produkty Claresa zachwyciły mnie swoją pigmentacją. Niektóre odcienie dają pełne krycie już przy jednej warstwie, a dwie to już absolutne maksimum. Jeśli chodzi o trwałość to gwarantuję Wam, że przez dwa tygodnie możecie być spokojne o swój manicure. Gdyby nie to, że po tym czasie mam już spory odrost to spokojnie mogłabym je nosić dłużej, ponieważ nic złego się nie dzieje. Ja jestem na tak!

Lakiery hybrydowe Claresa | Nowa formuła

A teraz przyjrzyjmy się bliżej odcieniom z mojej skromnej kolekcji:

Yellow Bananas - żółty, nieco pastelowy odcień
Copacabana - intensywnie pomarańczowy, neonowy kolor
Green Horse - dosyć jasny, nieco neonowy odcień
Pink Dolphine - jasny, pastelowy róż
Pink Horse - odcień brudnego różu
Blue Rabbit - stonowany niebieski z szarymi tonami
Brown Rabbit - szaro-brązowy odcień taupe

Moje ulubione odcienie z całej siódemki to oczywiście róże - Pink Dolphine oraz Pink Horse, ale chyba każdy już wie, że róż na paznokciach i ja to połączenie bardzo, bardzo często widziane :). Tych dwóch kolorów użyłam właśnie do poniższej stylizacji. Dajcie znać jak Wam się podoba!

Lakiery hybrydowe Claresa | Nowa formuła

Co ważne i o czym muszę wspomnieć to fakt, że lakiery Claresa bardzo łatwo się zdejmuje. Dla mnie to kwestia bardzo istotna, gdyż usuwanie hybryd to jedna z najbardziej znienawidzonych przeze mnie czynności. Na szczęście w tym przypadku nie ma żadnych trudności i cały zabieg przebiega dosyć szybko :).

Lakiery hybrydowe marki Claresa kosztują 19,99 zł za 7 ml, więc nie są drogie, a jakością nie ustępują tym z wyższej półki. (kupicie je TUTAJ klik). Ja jestem z nich bardzo zadowolona i nie mam żadnych zastrzeżeń. Jeśli lubicie gęstsze konsystencje to i Wam powinny przypaść do gustu :).

Znacie markę Claresa i ich produkty? Miałyście okazję używać tych lakierów? Który odcień spodobał się Wam najbardziej? :)

Zobacz również:

0 komentarzy

Każdy komentarz to motywacja do dalszego tworzenia tego miejsca. Wyraź swoją opinię, a ja z przyjemnością ją przeczytam :)