BLOGGER MADE ME BUY IT #2 | Kosmetyki, które kupiłam z polecenia innych blogerek

września 25, 2017


Hej Kochani!

Jakiś czas temu na blogu pojawił się wpis z serii Blogger made me buy it, w którym pokazałam kilka kosmetyków, które kupiłam z polecenia innych blogerek (TUTAJ klik). Dzisiaj zapraszam Was na kolejną porcję takich produktów. Nie oszukujmy się, blogosfera kosmetyczna na każdym kroku kusi nas nowościami na rynku, pięknym odcieniem pomadki, cudownie pachnącym żelem pod prysznic albo lakierem do paznokci, na którego widok pojawia się błysk w oku. Ciężko się temu wszystkiemu oprzeć, chociaż nie oszalałam jeszcze na tyle, aby kupować wszystko to, co polecają moje "koleżanki po fachu". Kilka takich produktów jednak w ostatnim czasie się u mnie pojawiło i już Wam pokazuję co to takiego. Zainteresowani? :)

BLOGGER MADE ME BUY IT | The Balm Mary Lou Manizer, Golden Rose Long Wear Finishing Powder

Zacznę oczywiście od słynnej Mary Lou, którą mogliście już podziwiać w ostatnim wpisie z ulubieńcami. Ten rozświetlacz marki The Balm chodził za mną już prawie dwa lata, ale na zakup zdecydowałam się dopiero teraz. Ilekroć widziałam go na blogach, za każdym razem serce biło mi mocniej i wiedziałam, że ten kosmetyk musi być mój. W końcu kupiłam i zakochałam się od pierwszego użycia. Już rozumiem fenomen Mary Lou i te wszystkie zachwyty na jej temat. Podoba mi się w niej wszystko, zaczynając od ślicznego opakowania w stylu retro, poprzez piękny, szampański odcień, na genialnej, całodziennej trwałości kończąc. To produkt idealny i odkąd go mam, nie sięgam już po żaden inny rozświetlacz.

BLOGGER MADE ME BUY IT | The Balm Mary Lou Manizer, Golden Rose Longstay Brow Styling Gel, Bourjois Healthy Mix

Podkład Bourjois Healthy Mix także można nazwać już kosmetykiem kultowym, znanym wszem i wobec. Po przeczytaniu wielu pozytywnych recenzji i po obejrzeniu kilku filmów na Youtube, w końcu postanowiłam wypróbować tę legendę. Niestety, kompletnie się nie polubiliśmy i jeśli mam być szczera to nie widzę w nim żadnych zalet. Wiedziałam, że podkład ma słabe krycie i wcale nie oczekiwałam, że przykryje wszystko to, co mam do ukrycia, więc tego się nie czepiam. To, co mnie rozczarowało to kolor. Kupiłam oczywiście najjaśniejszy odcień (51 Light Vanilla), ale okazał się zupełnie nietrafiony. Sam w sobie wydaje się już dosyć ciemny, a w kontakcie z moją skórą ciemnieje jeszcze bardziej i zamieniam się w dojrzałą pomarańczkę. Trwałość również nie jest zaletą tego podkładu, bo znika z twarzy po paru godzinach i nie pozostawia po sobie żadnego śladu (magia?). Zakupu żałuję, bo dla mnie Healthy Mix to porażka. Dajcie znać czy u Was się sprawdza.

BLOGGER MADE ME BUY IT | The Balm Mary Lou Manizer, Golden Rose Long Wear Finishing Powder

Do makijażu brwi przykładam szczególną uwagę, bez ich podkreślenia czuję się niekomfortowo. Bardzo lubię produkty Golden Rose przeznaczone właśnie do brwi, a nie tak dawno temu skusiłam się na żel utrwalający tej marki. Jest świetny! Utrwala moje brwi na cały dzień. Jeśli macie niesforne włoski, które lubią wywijać się w każdą możliwą stronę i szukacie produktu, który je ujarzmi, a dodatkowo kosztuje niewiele to polecam sięgnąć właśnie po Longstay Brow Styling Gel. Bardzo się cieszę, że zdecydowałam się na jego zakup i zapewne na jednym egzemplarzu się nie skończy. Jeśli miałabym się do czegoś przyczepić to jedynie do tego, że w miarę użytkowania produktu, z opakowania ścierają się złote napisy i później wygląda to średnio. Jednak to szczegół, który w żaden sposób nie wpływa na moją ocenę tego żelu, który jesy genialny.

BLOGGER MADE ME BUY IT | The Balm Mary Lou Manizer, Golden Rose Long Wear Finishing Powder, Golden Rose Longstay Brow Styling Gel, Bourjois Healthy Mix

Ostatni kosmetyk, o którym chcę Wam dzisiaj wspomnieć to Golden Rose Long Wear Finishing Powder, czyli sypki, transparentny puder do twarzy. Mam go od niedawna, ale już zdążyliśmy się zaprzyjaźnić. Używam go głównie do utrwalenia korektora pod oczy i w tej roli sprawdza się świetnie. Korektor zagruntowany tym pudrem nie roluje się, nie zbiera się w załamaniach i wygląda dobrze przez cały dzień. Dobrze matuje skórę, a przy tym jej nie wysusza. Do tego mamy ładne, eleganckie opakowanie i przystępną cenę, co daje nam naprawdę fajny produkt wart wypróbowania.

I to już wszystko co mam dziś do pokazania. Dajcie znać, czy używacie tych produktów oraz czy jesteście podatni na wpływy blogerek :)

Zobacz również:

0 komentarzy

Każdy komentarz to motywacja do dalszego tworzenia tego miejsca. Wyraź swoją opinię, a ja z przyjemnością ją przeczytam :)