MOJA PIERWSZA MASKA W PŁACIE: SKIN79 FRESH GARDEN MASK HONEY

lipca 09, 2016


Azjatyckie kosmetyki cieszą się w Polsce coraz większą popularnością. Jednym z najsławniejszych produktów, pochodzących z Dalekiego wschodu, są maski w płacie. Od dawna chciałam je wypróbować i ostatnio poczyniłam ku temu pierwsze kroki. Korzystając z promocji na stronie oficjalnego dystrybutora kosmetyków marki Skin79, wrzuciłam do koszyka dwie maski. O jednej z nich za chwilę Wam opowiem.

Bohaterem dzisiejszego wpisu jest miodowa maska z serii Fresh Garden Mask. Jak spisała się u mnie? I czy mam ochotę na więcej?

Wykonana z czystej bawełny maska w płacie zawiera świeże, naturalne składniki. Spora dawka miodu sprawia, że skóra sucha i szorstka staje się wilgotna i błyszcząca. Wzbogaca on skórę w substancje biologicznie aktywne - podwyższa napięcie skóry, czyni ją miękką i gładką. Poprawia ukrwienie, wpływa na elastyczność, działa odkażająco, lekko złuszcza naskórek oczyszczając pory. Ekstrakt z oczaru wirginijskiego wykazuje działanie przeciwzapalne, przeciwbakteryjne, w połączeniu z miodem tworzą doskonały duet dla cer problematycznych. Maska lekko rozjaśnia cerę. Przed nałożeniem oczyścić twarz tonerem. Nałożyć maskę i zdjąć po 20 minutach. Pozostałość wklepać w skórę.



Jak widać powyżej, producent sporo nam obiecuje. A jaka jest rzeczywistość? Czy maska spełniła swoje zadanie?

Maska umieszczona została w matową, dość sporą saszetkę z uroczą grafiką słoja miodu i latających wokół niego pszczółek. Podoba mi się to. Wykonana jest z czystej bawełny i bardzo obficie nasączona serum. Po nałożeniu nie zsuwa się z twarzy i pozostaje na swoim miejscu przez cały czas trwania zabiegu. Zapach produktu jest bardzo delikatny, neutralny (niestety nie ma nic wspólnego z miodem), ale czułam go tylko przy wyciąganiu płatu z opakowania.


Maskę należy trzymać na twarzy przez 20 minut, a po tym czasie pozostałości serum wklepać w skórę. Po takim zabiegu skóra staje się przyjemnie gładka i mięciutka. Jest odżywiona, rozświetlona i rozjaśniona, a przede wszystkim dobrze nawilżona. Oczyszczenia porów nie zauważyłam, ale też nie wymagałam tego od produktu jednorazowego użytku. Z działania maski Fresh Garden Mask Honey jestem bardzo zadowolona i w przyszłości chętnie sięgnę po nią ponownie.

Koszt takiej maski to ok. 10 zł i można ją kupić np. na stronie Skin79 czy Mintishop.

Znacie azjatyckie maski w płacie? Którąś szczególnie polecacie?

Zobacz również:

0 komentarzy

Każdy komentarz to motywacja do dalszego tworzenia tego miejsca. Wyraź swoją opinię, a ja z przyjemnością ją przeczytam :)